czwartek, 4 lipca 2013

Rozdział czwarty . Part 1 .

Chłopak otworzył usta w kształt litery "O" . Stał tak przez parę chwil i wpatrywał się w drzwi zamykające się za przystojnym brunetem. I wtedy przez jego serce przeszło ciepłe uczucie, uświadamiając, że właśnie się pocałowali. Uśmiechnął się w myślach.

Sen czy jawa ?

Harry nie miał czasu się nad tym zastanawiac, bo z bólem w klatce piersiowej upadł na ziemie. Coś kilka razy poderwało go do góry i odpuściło. Leżał tak jeszcze przez parę sekund  po czym się ocknął. Z bolącym ciałem podniósł się i położył na kanapie aby odpocząc.

Tego co czuł nie dało się nazwac szokiem. To co zrobił Lou sparaliżowało go od środka, jednocześnie podniecając go na samą myśl o jego spierzchniętych ustach. 

ALE SKĄD TEN UPADEK I SZARPANIE ?
Tego nawet on nie wiedział. Może to za dużo jak na jeden dzień ? Tak Harry to sobie tłumaczył.

Kilka godzin później okryty kocem. Z kuchni wydobywał się zapach naleśników, który oznaczał że Gemma wróciła z pracy. Styles spojrzał na zegarek; dochodziła 22.
- Już wstałeś ? To fajnie, bo musimy pogadac,
- Coś się stało ?
Gemma z poddenerwowaną miną usiadła na fotelu znajdującym się na przeciwko kanapy, na której leżał jej młodszy brat.


______________________________________________________

Pisałabym dalej, ale jest burza i nie dam rady. Podzielę ten rozdział na trzy części. 

Komentarz = Motywacja do pisania.
                                                                                Natt Xx