środa, 26 czerwca 2013

Rozdział trzeci "Ostatnie spotkanie ?? "

  Autobus zatrzymał się obok przystanku autobusowego. Rzucając ciche "Do widzenia" opuścił pojazd. Drzwi do domu były zamknięte , więc musiał zrobic kilka skłonów aby dosięgnąc klucza schowanego w szparze pod drzwiami. Przekręcił go w zamku drzwi i lekko pchnął w tył. Wszedł do środka, a torbę rzucił na jedną z półek szafy, stojącej w przedpokoju. Ściągnął buty i podreptał do salonu, aby odpocząc po meczącym dniu. Na drewnianym stoliku do kawy stał talerz zupy porowej obok którego leżała kartka zapisana różowym tuszem długopisu : 
 Harrry,
dostałam pilny telefon i 
musiałam wyjechac. Gemma
jest w pracy, więc wróci późno.
Zjedz zupę i weź się do nauki.
Kocham, Mama Xx

~ Jak zwykle to samo. Gemmy nie ma , a Ann wyjeżdża na tygodniowe delegacje. Wiecznie sam. W Dungannon*  Harry miał sporo znajomych, dziewczynę, był liderem szkolnej drużyny rugby. A teraz ? Jest nikim. Jeden dzień w szkole, poznana tylko JEDNA osoba ? Może okazac się że to najważniejsza osoba w jego życiu. Może też byc odwrotnie. To złamie Harry'emu serce? A może ktoś inny sprawi że ono znów zabije mocniej ? Kolejna dziewczyna a może... znów połączy go uczucie z tą samą płcią? ~


Zjadł i zdrzemnął się. Obudził go drażniący dźwięk dzwonka do drzwi.  Lekko zdenerwowany zerwał się z łóżka i podążył ku drzwiom. Oczom Hazzy ukazał się ON. Perfekcyjny z kosmykami włosów, które opadały na idealne proporcje jego twarzy. Uśmiechał się szeroko.

-Wpuścisz mnie czy będziemy tak stac ?
-Jasne, wejdź - odpowiedział z lekkim zdziwieniem w głosie.
Wymienili się uśmiechami, a LouLou bez skrupułów musnął jego usta.
-To nasze ostatnie spotkanie... - powiedział i znów lekko się uśmiechnął opuszczając dom Harry'ego.

_________________________________________________________________________________
*Dungannon - miasto w Irlandii Płn. ; Powiem wam , że jadłam tam najlepszą pizzę w życiu *__*


Kolejny rozdział ;) Trochę krótki, ale ostatnio nie mam weny  ;c 

 Nawet nie wiecie jak się cieszę że coraz więcej osób tu zagląda ;) 

NASTĘPNY BĘDZIE TROCHĘ WCZEŚNIEJ, MOŻE NAWET W TYM TYGODNIU ;D 

Mój ask : http://ask.fm/Ultrafioletowaa Pytajcie o rozdziały ;) Xx


czwartek, 20 czerwca 2013

Rozdział drugi " Niemożliwe, prawda ? "

-Widzę, że komuś się śpieszy -uśmiechnął się niebieskooki szatyn.
- Jestem nowy, więc zależy mi na znajomych -odparł lekko zawstydzony, po czym ścisnął dłoń Louis'a.
- Rozumiem Cię, ale... -przerwał mu głośny dźwięk szkolnego dzwonka- ...chodźmy.
Tomlinson wstał i nie obracając się w stronę Harry'ego, wszedł do jednej ze szkolnych sal. Chłopak ciężko westchnął i pewnym krokiem przeszedł przez próg pomieszczenia. Obiekt jego westchnień ostro flirtował ze śliczną blondynkom. Harold usiadł w ostatniej ławce. Wyciągnął zeszyt ze swojej torby. Próbując wygodnie usiąśc, zauważył wystający z zeszytu skrawek papieru z napisem :

1 Kinnerton Streat 
Knightsbridge,
London,
SW1X 8EA

Zaskoczony rozejrzał się po klasie, ale nikt nie przykuwał do niego uwagi. Ponownie spuścił wzrok na kartkę od tajemniczej osoby.

* koniec zajęc w szkole *

Opuszczając budynek Harry zauważył na tablicy informacyjnej swoje zdjęcie z dopiskiem :
" To jak ? Umówieni ? Xx "


W mgnieniu oka zerwał ją, zgniótł i schował do kieszeni. Wybiegł ze szkoły i wsiadł do najbliższego busa, który zawiózł go do domu, do Holmes Chapel. Przez szybę obserwował świat. Szczęśliwe rodziny, chodzące na spacery, zakochani, zwierzęta beztrosko biegające po parku, samochody mknące  przez wąskie drogi. 
W chwili gdy zobaczył jak Lou i tajemnicza blondynka namiętnie całują się na jednej z drewnianych ławek, przez jego serce przeszedł ostry chłód. Automatycznie do oczów Harry'ego naszły łzy i które po chwili spływały po jego zimnych z zazdrości policzkach. 

~ To ciepłe uczucie związane z Lou przegoniło smutek z serca chłopaka. Nie mógł nie myślec, o pięknych oczach bruneta, włosach, które mógłby czochrac gdyby tylko miałby ochotę, o głosie , który sprawiał że przez jego ciało przechodził dreszcz. Pragnął zbadac każdy centymetr jego ciała opuszkami swoich palców. Pożądał go. 

Głupie, prawda ? Nic nie jest dziwnego w tym, że minął zaledwie jeden dzień ? Harry, który nie mógł życ bez dziewczyn, GEJEM ?

" Jestem gejem ?" - takie pytanie nieraz przeszła przez jego głowę. Ale czy to prawda ? Czy da się zmienic orientacje z dnia na dzień ? Niemożliwe, prawda ? ~



"" W końcu dodałam nowy rozdział :) Mam nadzieje, że ktoś czyta tego bloga :) 

BĘDĘ SIĘ STARAŁA DODAWAC ROZDZIAŁY CO TYDZIEŃ < 3 ""

                                                                       < Natt x